Esej o sztuce sakralnej

Święci Cyryl i Metody Delphine Mouquin

Święci Cyryl i Metody

 Delphine Mouquin


W grudniu 1980 roku papież Jan Paweł II włączył do grona patronów Europy dwóch braci – dwóch ludzi zajmujących się działalnością publiczną, wybitnych intelektualistów, gorliwych ewangelizatorów, nazywanych apostołami Słowian. Byli pochodzenia greckiego; urodzili się w Tesalonikach (obecnie Saloniki) – Metody w roku 815 (lub 820), a Konstantyn w 827 (lub 828). Obydwaj bracia byli synami wysoko postawionego urzędnika w Cesarstwie Bizantyjskim. Metody zresztą na krótko został mianowany archontem – zarządcą cesarskim w jednej ze słowiańskich prowincji, po czym jednak wybrał życie w odosobnieniu, poświęcone modlitwie. Brat jego, również zainteresowany życiem kontemplacyjnym, zanim zrealizował swoje pragnienie, prowadził w szkole cesarskiej w Konstantynopolu wykłady z filozofii.

 

Prekursorzy ekumenizmu

Na początku roku 860, w odpowiedzi na wielkie zapotrzebowanie religijne, zgłoszone przez księcia wielkomorawskiego, obaj bracia zostali wysłani do państwa położonego w Europie środkowej: „Kraj nasz jest ochrzczony, a brak nam nauczyciela, który by nam głosił Słowo Boże, kształcił nas i wyjaśniał nam Święte Księgi. Nie rozumiemy ani języka greckiego, ani języka łacińskiego (...). My, Słowianie, jesteśmy ludem prostym i nie mamy nikogo, kto by nas uczył prawdy. Wskaż nam więc, szlachetny i hojny monarcho, człowieka zdolnego do nas przemówić”. Tymi ludźmi okazali się właśnie obaj bracia – opuścili swój kraj, swoje stanowiska, by odpowiedzieć na to wezwanie.

Konstantyn (w zakonie – Cyryl), ukazany po lewej stronie na fresku, został uznany za wynalazcę pierwszego alfabetu słowiańskiego, przedstawionego na pergaminie, który trzyma w dłoni. Należy zauważyć, że nie chodzi tu o obecną cyrylicę, lecz głagolicę – język słowiański zapisany alfabetem greckim; dopiero później alfabet Cyryla został zaadoptowany przez innego zakonnika i nazwany cyrylicą. Dzięki przekładom Pisma Świętego i ksiąg liturgicznych, dokonanym przez obu braci, język słowiański stał się oficjalnie językiem liturgicznym w roku 880. Genialny wynalazek alfabetu jako narzędzia ewangelizacyjnego, powołał również do istnienia określone narody. Dzięki niemu kraje słowiańskie zachowały swoją tożsamość wobec Cesarstwa. Udana inkulturacja tradycji chrześcijańskiej potwierdziła słuszność i elastyczność metod zastosowanych przez Cyryla i Metodego. Bracia, pozostając w ciągłym kontakcie z Rzymem, nie narzucali swojego języka ani swojej liturgii, lecz dostosowali się do ludów, do których zostali posłani. Troszczyli się o jedność w okresie, kiedy zaczynały dawać o sobie znać napięcia, mające doprowadzić do schizmy (w roku 1054). Ich działalność uczyniła z nich prawdziwych prekursorów ekumenizmu.

Cyryl umarł w Rzymie 14 lutego 869 roku, jego doczesne szczątki przechowywane są w bazylice pod wezwaniem papieża Klemensa I, świętego, którego relikwie Cyryl i Metody przywieźli z jednej ze swoich podróży na Krym. 
Z kolei Metody, arcybiskup widoczny po prawej stronie fresku, jest tak samo wyprostowany jak jego brat i jak krzyż, przedstawiony zarówno jako wsparcie i cel. Frontalne ukazanie świętych, podobieństwo ich postaci, izokefalia (głowy ich znajdują się dokładnie na tej samej wysokości), jak również ich spojrzenia skierowane prosto na widza sprawiają wrażenie siły i determinacji, których wcale nie pomniejsza łagodność tonów, właściwa technice fresku. Zróżnicowani dzięki odmienności szat, włosów, których barwa wyjaśnia, że Cyryl umarł młodziej, gdyż Metody przedstawiony został jako mężczyzna już siwiejący, zgodnie z tradycyjną praktyką ikonograficzną, bracia trwają tu zjednoczeni w postanowieniu, które bułgarski artysta wyraził poprzez ich postawę.

Dar całkowity

„Bracie, dzieliliśmy ten sam los, ciągnąc pług jedną bruzdą; teraz ja upadam na polu u kresu mojego dnia. Ty, jak wiem, bardzo kochasz swoją Górę; lecz nie rezygnuj z przydzielonego ci zadania, z nauczania, by powrócić na Górę. Zaprawdę, gdzie mógłbyś lepiej osiągnąć zbawienie”. Te słowa, które Cyryl miał skierować do brata na krótko przed śmiercią, świadczą o nieustającym pragnieniu usunięcia się w życie wyłącznie poświęcone Bogu, lecz także o szczególnej charyzmie, jaką otrzymali Cyryl i Metody – o darze nauczania. Pomimo trudnych doświadczeń – więzienia, sporów, kalumnii, jakimi arcybiskup Metody był obrzucany, kontynuował swoją misję. Po jego śmierci dzieło wydało plon obfity, szczególnie w Bułgarii: jego duchowe ojcostwo było olbrzymie. Cyryl i Metody, jako wzorcowi misjonarze, według słów Jana Pawła II stali w szeregu „świętych zwiastunów Ewangelii w Europie, którzy silni wiarą, nadzieją i miłością głosili naszym ojcom Twoje zbawienie i pokój, a trudem duchowego posiewu dali początek budowaniu cywilizacji miłości, nowego ładu opartego na Twoim świętym prawie i na Twojej łasce, która u kresu dziejów ożywi wszystko i wszystkich w niebieskiej Jerozolimie” (encyklika Slavorum Apostoli, p. 32). Razem ze świętym Janem Pawłem II składajmy dziękczynienie Bogu i módlmy się za dzieło rozpoczęte przed ponad tysiącem lat.

  

Delphine Mouquin 

 

______________________________________________________ 

Święci Cyryl i Metody, fresk, monaster w Cziprowci, Bułgaria