Sztuka Sakralna

„Madonna z Dzieciątkiem oraz świętymi Szymonem i Judą” Federico Fiori Barocci (1535–1612)

Sobór Trydencki popchnął działalność Kościoła na nowe tory, pobudzając jego ewangeliczny zapał. Orędownicy kontrreformacji, przekonani o misyjnej naturze Kościoła, starali się głosić Ewangelię w sposób, który będzie jednocześnie współgrał z duchem nowoczesności i pozostawał ściśle związany z ewangeliczną tradycją. Nowo założone zakony misyjne zanosiły Ewangelię do obcych krajów; świeckie konfraternie oddawały się uczynkom dobroczynnym; silnie rozwijała się duchowość opierająca się na sakramentach, Mszy św. i modlitwie; a sztuki piękne — literatura, muzyka i sztuki plastyczne — zostały energicznie zaprzęgnięte do misji przekazywania wiary.

 Sztuka i ewangelizacja

Sztuka, która czasami bardziej się interesowała wirtuozerią techniki i przepychem w ukazywaniu postaci niż pobożnością i przekazem prawd wiary, wzbudzała krytykę. Jednak odrzucenie sztuki jako elementu ewangelizacji było niemożliwe. W duchu autentycznej katolickiej misji sztuka miała płynnie łączyć tradycyjną formę i nowoczesną technikę, aby dotrzeć do każdego — tak piśmiennego, jak i niepiśmiennego, zarówno estety, jak i mistyka — równocześnie oczarowując widza i prowadząc go do kontemplacji.

Tworzenie autentycznie katolickiej sztuki wymagało od artystów łączenia dwóch biegunów dynamiczności — tego co piękne i czarujące, z tym, co pobożne i godne. Osobą wyjątkowo odpowiednią do spełnienia tego zadania okazał się Federico Fiori Barocci. Urodzony w 1535 r. w Urbino, Barocci spędził większość życia w okolicach rodzinnego miasta, lecz podjął też ważną podróż do Rzymu w okresie poprzedzającym Sobór. W Wiecznym Mieście zaczął odnosić sukcesy, włączając się w nowy artystyczny prąd kontrreformacji. Korzystając z dorobku poprzedzających go artystów, Barocci wykorzystywał ich największe osiągnięcia: subtelność i wspaniałe wizje Rafaela; wdzięk Correggia; sfumato Leonarda (sfumato - w malarstwie olejnym łagodne przejścia z partii ciemnych do jasnych, dające „miękkie" efekty kolorystyczne - red.) oraz bogatą paletę i malarskie pociągnięcia pędzla Tycjana. Co znamienne, oprócz umiejętności technicznych, Barocci czerpał także z głębokiej pobożności ukształtowanej przez duchowość franciszkańską. Tak uzbrojony w mistrzowskie zdolności artystyczne i głęboką pobożność, głosił Ewangelię nie z ambony, lecz w języku malarskim, przy użyciu płótna i pędzla.

 Dynamiczna wymiana między światem obrazu a widzem

Obraz Barocciego Madonna di San Simone, malowany dla kościoła pod wezwaniem świętego Franciszka w Urbino, pozwolił artyście podejść w nowatorski sposób do tradycyjnego przedstawienia artystycznego o nazwie sacra conversazione (święta rozmowa). W ikonografii chrześcijańskiej określa się tym terminem przedstawienie stojącej lub tronującej Madonny z Dzieciątkiem w otoczeniu postaci świętych. Podczas gdy wiele takich obrazów ukazuje statyczne postaci zatopione w cichej kontemplacji, Barocci umieszcza na nim dynamiczną wizję świętych apostołów Szymona i Judy, którzy zachęcają widza, aby się do nich przyłączył i zachwycał się widokiem Madonny i Dzieciątka Jezus.

Choć lewa ręka Szymona spoczywa leniwie na pile, narzędziu jego męczeństwa, oczy świętego Szymona lśnią, gdy wpatrują się z miłością w pulchne Dzieciątko, które wierci się swawolnie na kolanach Matki, obracając w Jej pobożnej książce stronę. Korpulentny cherub nad Madonną wyciąga do Niej ręce, nakładając koronę z kwiatów. Poniżej święty Juda obraca się szybkim gestem w stronę widza, a jego fałdzista szata zwija się wokół niego. Eleganckie tkaniny prezentują żywe odcienie szkarłatu, złota, koloru pomarańczowego i błękitu, spowijając umieszczone w centrum postaci w bogatą paletę barw i odcinając od przygaszonego beżu i brązu tła. Przenikające się barwy w technice sfumato kontrastują z wyrazistymi rysami twarzy postaci.

Przedstawiona scena tworzy dynamiczną komunikację między obiektami na obrazie a światem widza. Miotane podmuchem wiatru powłóczyste draperie, nadające kompozycji łagodny, falujący ruch, wychodzą jakby poza ograniczenia płótna. Przeszywające spojrzenie świętego Judy, odwracającego się od podziwiania Madonny i Dzieciątka, by spojrzeć w kierunku widza, urzeka i zaprasza do udziału w tej radosnej wymianie.

 Spotkanie Chrystusa w ciele

Obraz jest przykładem zasadniczych cech sztuki charakterystycznych dla kontrreformacji: pełna życia paleta barw, wrażliwe wymodelowanie postaci oraz przejrzystość projektu łączą się w kompozycję zarazem kontemplacyjną i urzekającą. Ale Barocci zaprasza widza do wpatrywania się w Chrystusa nie tylko za pośrednictwem obrazu, lecz także w konkretnej rzeczywistości. Czubek halabardy świętego Judy wskazuje na puste miejsce na płótnie. Kiedy obraz ozdabiał ścianę kaplicy, dla której został zamówiony, przestrzeń tę wypełniała Hostia, dopełniając jego kompozycję podczas podniesienia w czasie Mszy świętej. Malarskie piękno i znak sakramentalny skupiają się w tej przestrzeni w jednej, porywającej wizji.

W swojej sacra conversazione Barocci łączy, przy użyciu mistrzowskiej techniki malarskiej, podniosłą pobożność z działającym na wyobraźnię pięknem. Czyniąc to, daje nam coś więcej niż tylko dramatyczne przedstawienie świętych: przywołuje misję Kościoła za pomocą języka sztuki w sposób szerzony przez kontrreformację. Święci Szymon i Juda głosili Ewangelię w Azji Mniejszej i tam złożyli najwyższe świadectwo o Chrystusie, ponosząc męczeństwo. Istota głoszonej przez nich Ewangelii oraz zapał apostolski miały pociągnąć narody do spotkania z Emmanuelem i Odkupicielem - Chrystusem. W swojej misji ewangelicznej Barocci idzie śladami wielkich apostołów niosących Ewangelię ad gentes (do narodów), zapraszając wszystkich do spotkania z Chrystusem nie tylko przedstawionym za pomocą farby czy słowa, lecz obecnym w Ciele - w Eucharystii.

 

Ksiądz Garrett Ahlers jest wykładowcą historii Kościoła (USA)


„Madonna z Dzieciątkiem oraz świętymi Szymonem i Judą” (Madonna di San Simone), ok. 1567, Federico Fiori Barocci (1535–1612). Galleria Nazionale delle Marche, Urbino, Włochy. © akg-images / Mondadori Portfolio / Sergio Anelli.