Sztuka Sakralna

„Święty Tomasz z Akwinu” (1447–1449) Fra Angelico (ok. 1395–1455)

Ten ukazujący św. Tomasza z Akwinu fresk znajduje się w Watykanie, w kaplicy papieża Mikołaja V. Jest to mała kaplica prywatna mieszcząca się obecnie w obrębie Muzeów Watykańskich, której rozmalowanie papież zamówił u jednego z czołowych artystów swojej epoki: Fra Giovanniego Fiesole, znanego także jako Fra Angelico. 

Anielski malarz i Doktor Anielski

Fra Angelico, podobnie jak św. Tomasz z Akwinu, wybrał życie naśladowcy św. Dominika, składając śluby w Zakonie Braci Kaznodziejów. I tak samo jak św. Tomasz niezmordowanie służył Kościołowi. Lecz o ile Akwinata poświęcił się nauczaniu oraz pisaniu dzieł, poczynając od komentarzy do Pisma Świętego, przez traktaty filozoficzne i teologiczne, aż po hymny i modlitwy, o tyle Fra Angelico spędził całe życie jako malarz, tworząc liczne dzieła o rozmaitej formie graficznej: miniaturowe iluminacje rękopisów, nastawy ołtarzowe, malarstwo temperowe oraz freski w kaplicach Florencji, Rzymu i innych miast. Obaj byli kapłanami i ukazywali swoim życiem dominikańskie zawołanie, ujęte przez św. Tomasza z Akwinu: Contemplari et contemplata aliis tradere — „kontemplować i przekazywać innym owoce kontemplacji”. I obaj doszli do świętości, poświęcając się swojej pracy: uczony, czyli Akwinata, używał rozumu, logiki i argumentacji, a malarz, błogosławiony Angelico — kolorów i form graficznych. 

Realny wizerunek świętości

Jako czołowy artysta stylu chrześcijańskiego humanizmu wczesnego renesansu, Fra Angelico akcentuje realny wizerunek świętości: ma ona charakter zarówno nadprzyrodzony, jak i ludzki. Święci są ludźmi wielkiego ducha, ale też prawdziwymi ludźmi. Malując Akwinatę, Fra Angelico nie tworzy stylizowanego duchowego wizerunku świętego, lecz podkreśla elementy świata widzialnego, afirmując w ten sposób zmysłowy konkret. Przy tym czerpie z ustalonej przez wieki tradycji sztuki chrześcijańskiej.

Fra Angelico wskazuje na świętość Tomasza z Akwinu używając konwencjonalnego symbolu - otaczającej głowę aureoli. Święty stoi na uprzywilejowanym miejscu, w niszy, na rzeźbionym stopniu stanowiącym podstawę misternego baldachimu. Za nim wisi bogata czerwona tkanina, rozświetlona złocistymi gwiazdami. Podkreśla ona jego postać i stanowi miły dla oka kontrast. Wzdłuż całego obrazu biegną zielone pnącza winorośli i dekoracyjne czerwone rozety. Wiążą one ze sobą górne partie kaplicy i sufit, łącząc w jedną całość Ojców Kościoła, Ewangelistów oraz sceny z życia świętych Szczepana i Wawrzyńca.

I w tej właśnie niebiańskiej sferze, powyżej poziomu oczu, malarz umieszcza postać św. Tomasza z Akwinu — w przestrzeni zastrzeżonej dla Ojców Kościoła, wybitnych świętych ludzi, którzy wiernie interpretowali Pismo Święte i nauczali prawdziwej doktryny. Dostrzegamy ponadto, że Akwinata przyodziany jest w białą dominikańską tunikę i szkaplerz oraz czarną pelerynę z kapturem. Wszystkie te elementy stroju mają przypominać o dominikańskich wartościach przyjętych przez Doktora Anielskiego: umiłowaniu ubóstwa, oddaniu się kaznodziejstwu oraz zaufania do Bożej Opatrzności. Pas symbolizujący czystość, chociaż ukryty przed wzrokiem, jest zaznaczony przez mocno marszczone fałdy tuniki wcięte w talii. Łokcie pod płaszczem są nieco rozsunięte na zewnątrz, co w subtelny sposób dodaje rozmiaru jego sylwetce i nadaje jego postaci charakterystyczną korpulentność.

W rękach święty trzyma ze czcią otwartą księgę z inskrypcją Veritatem meditabitur guttur meum et labia mea detestabuntur impium - „Podniebienie me prawdę podaje, wstrętna mym wargom nieprawość” (Prz 8,7). Jest to werset, który Akwinata umieścił na początku swego wielkiego traktatu teologicznego Summa contra gentiles. Zatem księgę trzymaną przez św. Tomasza można by uznać za jego wspaniałe dzieło. Lecz ponieważ nie trzyma on pióra (które wskazywałoby na jego autorstwo), trzeba raczej przyjąć, że chodzi o Biblię. Księga wydaje się świecić; z jej krawędzi rozchodzą się złote promienie. Dłonie Tomasza obejmują sacra pagina — świętą stronicę, rozjaśnioną blaskiem. Obdarowany głębią zrozumienia i talentem dydaktycznym Akwinata ukazuje wierzącym Słowo, Światło, Światłość Świata.

To samo symbolizuje rubin umieszczony na jego piersi, lśniący i rzucający złote promienie. Złoto nigdy nie blaknie, nigdy nie rdzewieje, i dlatego przypomina Boskie światło — nie stworzoną, odwieczną Światłość Boga. Głowę okoloną tonsurą Akwinata obraca nieco w prawo — ku ołtarzowi kaplicy. Jego oczy ukazują spojrzenie pełne kontemplacji, a ogólny wyraz twarzy emanuje spokojem i łagodnością.

Fra Angelico umiejętnie wymodelował rysy młodzieńczej twarzy Tomasza oraz całą jego postać, wykorzystując do tego naturalne światło wpadające przez okna w lewej ścianie kaplicy. Sprawia to wrażenie, jak gdyby św. Tomasz naprawdę tam stał; na jego prawy bok padają bardzo subtelne cienie, dając poczucie obecności w naszym widzialnym, materialnym świecie. Wyraźnie ciemniejszy cień, rzucany przez odzianą w pończochę stopę po prawej, wzmacnia wrażenie jego rzeczywistej obecności w kaplicy. 

Niewidzialne, ale widoczne

Realistyczne przedstawienie św. Tomasza jest świadectwem nie tylko mistrzowskiego opanowania przez Fra Angelico stylu renesansowego, lecz także przybliżeniem prawdy o niewidzialnej, ale rzeczywistej egzystencji Tomasza w komunii świętych w Mistycznym Ciele Chrystusa. Wydaje się on stać w cielesnej postaci przed naszymi oczami, co pomaga nam wierzyć w jego nieśmiertelność. Dzieło sztuki wspomaga nasz cielesny wzrok i pozwala nam patrzeć oczyma wiary. W jednym wizerunku św. Tomasza z Akwinu Fra Angelico ujmuje i przekazuje nam wiele prawd o nim, i zachęca do pamiętania o Doktorze Anielskim, który wstawia się za nami i którego nauczanie może nas prowadzić ku głębszemu zjednoczeniu z Bożą miłością. 

Jenny Healy

Profesor historii sztuki i wicedyrektorka Instytutu Językowo-Katechetycznego w Gaming, Austria.

 

„Święty Tomasz z Akwinu” (1447–1449), Fra Angelico (ok. 1395–1455), kaplica papieża Mikołaja V, Pałac Apostolski, Watykan. © Heritage Images / Art Media / akg-images.