Edytorial

Św. Miriam – „Mała Arabka” dk. Bogdan Sadowski

Maria Baouardy urodziła się 5 stycznia 1846 r. w Ibillin, niedaleko Nazaretu, jako córka Libanki i mieszkańca Damaszku, należących do Kościoła melchickiego (jednego z katolickich Kościołów wschodnich, posługujących się w liturgii językiem arabskim). Na chrzcie otrzymała imię Miriam. Miała dwanaścioro rodzeństwa, które zmarło krótko po urodzeniu. Dlatego jej rodzice w intencji zdrowia Miriam poszli z pielgrzymką do Betlejem. Po śmierci rodziców (zmarłych w krótkim odstępie czasu) została oddana pod opiekę stryja. Od najmłodszych lat przeżywała wiele cudownych zdarzeń w swoim życiu, w tym cudowne ocalenie, gdy jako nastolatka po rozmowie na temat chrześcijaństwa z muzułmańskim służącym została porzucona na śmietniku z podciętym gardłem – mimo to, została odratowana. Jak sama później opowiadała, opiekowała się nią tajemnicza Pani w niebieskiej sukni, a odwiedzał ich czasami starszy pan z dzieckiem na ręku.
W 1863 r. pojechała do Marsylii, gdzie rozpoczęła pracę jako pomoc domowa. W wieku 19 lat, została przyjęta do postulatu w zgromadzeniu sióstr św. Józefa w Capelette w pobliżu Marsylii. Jednak po postulacie rada zgromadzenia zdecydowała się ją odesłać, argumentując, że jej nadprzyrodzone dary nie są właściwe w zakonie czynnym.
W czerwcu 1867 r. wstąpiła do karmelitanek w Pau (Francja). Podczas postulatu pojawiły się pierwsze stygmaty. Rozpoczynając nowicjat, 21-letnia Miriam otrzymała imię zakonne Maria od Jezusa Ukrzyżowanego. Przeżywała również ekstazy, wizje, proroctwa i lewitacje.
W sierpniu 1875 wyruszyła wraz z dziewięcioma towarzyszkami do Betlejem w celu założenia nowego klasztoru. Podczas budowy, którą jako znająca miejscowy język nadzorowała, przeżyła upadek ze schodów, wskutek czego szybko rozwinęła się gangrena i Miriam zmarła 26 sierpnia 1878 r.

Miriam Baouardy została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła 13 listopada 1983 r., a 17 maja 2015 r. kanonizował ją papież Franciszek.

Duchowość „Małej Arabki”

Maria od Jezusa Ukrzyżowanego gorąco namawiała do nabożeństwa do Ducha Świętego. Podyktowała nawet list do papieża Piusa IX. Jednak dopiero Leon XIII w encyklice Divinum illud munus (1897) niejako w odpowiedzi nakazał sprawować nowennę do Ducha Świętego, będącą przygotowaniem do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Bez tej nowenny nie można sobie dzisiaj wyobrazić przygotowań do tej uroczystości. Od niej też pochodzi zachęta, aby każdy kapłan choć raz w miesiącu sprawował Mszę świętą o Duchu Świętym.
W jedną z uroczystości Trójcy Świętej miała widzenie i nadprzyrodzone przesłania, które Bóg nakazał jej przekazać przełożonym. Podyktowała takie oto słowa: „I mówiłam sama do siebie: – Skąd to światło? Czy to Jezus? Czy to Bóg Ojciec? Czy to Duch Święty? Usłyszałam głos, który powiedział: – Spójrz na naczynie z oliwą. Oliwa, sama z siebie, nie może się zapalić. Jeśli przyłożysz do niej ogień, cała szybko się zajmie i spali w krótkim czasie, ale jeśli włożysz knot między oliwę a ogień, wówczas oliwa, knot i ogień stają się jednym, dając światło. Oliwa – to obraz Boga Ojca, knot – to obraz Boga Syna. Knot jest po to, by ogień od razu nie spalił oliwy – to Jezus, który powstrzymuje gniew Boga przed wybuchem; Jezus, który jedna człowieka z Bogiem. Ogień – to Bóg Duch Święty, który daje człowiekowi poznać Boga, który go ogrzewa, daje mu światło i dzień. Światło pociąga człowieka do Boga i jednocześnie mu Go ukazuje. Rozważcie: czy sama oliwa może wystarczyć, czy oliwa z ogniem bez knota wystarczy, czy knot może zapalić się bez ognia? Tak więc to oznacza, że jedno nie może przetrwać bez drugiego”.
Zainteresowanym polecam prywatnie szczególnie film „Mała Arabka i Matrix” w którym niżej podpisany miał swój niewielki udział. Na naszym rynku jest też wiele książek o niej samej i o jej duchowości.