Edytorial

Wiara w anioły dk. Bogdan Sadowski

Ciekawa rzecz  z tymi aniołami. Sądząc po ilości anielskich figurek w naszych domach, a także ilości i różnorodności anielskich ofert na półkach sklepowych, mamy wierzących jeszcze więcej niż nam się wydaje. Chyba, że wiara w anioły jest jakąś odrębną religią. Może i tak być. Od wieków istnieje w Kościele tendencja, która w naszych czasach przybrała rozmiary kataklizmu - chodzi o selektywność, wybiórczość, a nawet pewien rodzaj pelagianizmu. Dostrzegł ten problem papież Franciszek, który w adhortacji apostolskiej Gaudete et exsultate napisał: „Są też chrześcijanie, którzy starają się podążać inną drogą: polegającą na usprawiedliwieniu w oparciu o własne siły, na kulcie ludzkiej woli i własnych zdolności” (pkt. 57). Najkrócej taką postawę można wytłumaczyć prostym i często spotykanym stwierdzeniem: „Bóg (ewentualnie jakaś Istota Najwyższa) tak, ale Kościół lub ogół zasad Kościoła) już nie”.

Trudno jednak tak całkiem logicznie oddzielić kwestie aniołów od naszej wiary - choć wielu się to udaje. Anioł, niezależnie jak go rozumiemy, jest jednak Czyimś sługą. Jeżeli nie ludzi to kogo? Przyjmując wiarę w anioły, trudno nie przyjąć wiary w Boga. Wiara w anioły, choć różna, to jednak w bardzo wielu aspektach jest wspólna chrześcijaństwu, judaizmowi i islamowi.

Ciekawe, że w dzisiejszym świecie, tak bardzo zdominowanym przez media społecznościowe, można w Internecie znaleźć dużo na ich temat. Nawet można je „zobaczyć” - odsyłam do YouTube’a. Może dzięki temu, że się ich niejako automatycznie wyłącza ze sfery wiary, mają „prawo” do istnienia w tym zlaicyzowanym świecie.

Trudno o aniołach w krótkim tekście powiedzieć wystarczająco dużo. W naszym wyznaniu wiary (Credo) mówimy już na początku: „Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych."

Wiara w anioły jest zatem prawdą naszej wiary i nieodłączną częścią życia chrześcijańskiego. Niewiele więcej możemy o aniołach się dowiedzieć z kompetentnych źródeł, chociaż istnieje specjalna gałąź dogmatyki, która się nimi zajmuje - angelologia.

Jeżeli zaś chodzi o krótką i wierną nauczaniu Kościoła „definicję”, to najlepiej przyjąć twierdzenie św. Augustyna: „Anioł oznacza funkcję, nie naturę. Pytasz jak się nazywa ta natura? – Duch. Pytasz o funkcję? – Anioł. Przez to czym jest, jest duchem, a przez to co wypełnia, jest aniołem.”

Nam niech wystarczy ulubiona i często pierwsza modlitwa jaką poznaliśmy: „Aniele Boży, stróżu mój, Ty zawsze przy mnie stój. Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź mi zawsze ku pomocy. Strzeż duszy, ciała mego i zaprowadź mnie do żywota wiecznego. Amen.”