Cykl: O modlitwie „Zdrowaś Maryjo”

Scena Nawiedzenia o. Wojciech Kluj OMI

Chociaż modlitwa nosi nazwę Pozdrowienia Anielskiego, to jednak część słów zaczerpniętych jest z pozdrowienia Elżbiety. Nawiedzenie to druga scena biblijna, która stała się inspiracją dla tej modlitwy. Istnieje wiele komentarzy do słów wypowiedzianych w Ain Karim. Zatrzymajmy się tu nad dwoma wątkami.

Elżbieta

Po pierwsze, Bóg chciał się posłużyć inną kobietą, aby wprowadzić Maryję w ludzki wymiar Bożej tajemnicy. Ciekawe, że Pismo Święte nie podaje nam nic na temat rodziców Maryi, a przedstawia scenę spotkania z Elżbietą. Nie można wykluczyć, że Maryja otrzymała od Boga specjalne zrozumienie swego macierzyństwa, ponieważ jednak stała się modelem dla chrześcijan, więc można założyć, że Ona również – jak każda inna kobieta – dojrzewała w zrozumieniu tej niezwykłej tajemnicy. Po wyrażeniu zgody w chwili Zwiastowania, prawdopodobnie tak jak inne kobiety, potrzebowała pewnego czasu, aby się nauczyć, co znaczy być w stanie błogosławionym.

Bóg posłużył się w tym momencie kobietą dojrzałą w latach, choć mającą „świeże” doświadczenie w macierzyństwie. Pewna matka zasugerowała, że może właśnie o to chodziło, żeby obie miały wiarę i zaufanie do Boga i siebie nawzajem. Obecnie istnieje mnóstwo poradników dla młodych mam. Niemal każdy dzień jest dokładnie rozpisany. Można śledzić rozwój tworzącego się życia. Są to bardzo przydatne uwagi. Pomagają kobiecie zrozumieć zmiany, jakie zachodzą w jej organizmie albo też uświadomić nieprawidłowości, którym można zaradzić. Maryja tego nie posiadała, ale w tym czasie miała kogoś do pomocy.

Tajemnica działania Ducha Świętego

Zapis biblijny jest świadectwem tego, co Maryja wiedziała już z perspektywy zmartwychwstania Jej Syna. Wtedy, zwłaszcza po Pięćdziesiątnicy, lepiej już rozumiała działanie Ducha Świętego. Zapewne nieraz „rozważała w swym sercu”, jak Duch Święty – Ten sam, który zstąpił na Nią w momencie poczęcia się w Jej łonie Jezusa – działa w Kościele. Doświadczamy tego w czasie Mszy świętej. Podczas konsekracji nie widać od razu działania Ducha Świętego; nie jesteśmy w stanie stwierdzić „punktowo”, w którym momencie modlitwy eucharystycznej dary chleba i wina stają się Ciałem i Krwią Jezusa. Dokonuje się to podczas całej modlitwy, w której ważnymi momentami są słowa ustanowienia i modlitwa prośby do Ducha Świętego, aby przemienił przygotowane dary. Maryja we własnym ciele doświadczyła, jak za sprawą Ducha Boża rzeczywistość  staje się w Niej powoli dojrzewającym ciałem.

Reakcja dziecka w łonie Elżbiety

Druga sprawa wiąże się bezpośrednio z niezwykłymi słowami wypowiedzialnymi przez Elżbietę pod wpływem reakcji jej dziecka. Jak i o czym rozmawiają ze sobą matki w stanie błogosławionym? Tu przydałaby się bardziej kobieca egzegeza. Skąd Elżbieta wie, co się stało w życiu Maryi, skoro nawet sama Maryja nie do końca zdaje sobie z tego sprawę? To również skutek działania Ducha Świętego, który działa „po obu stronach” tej akcji. Niezwykłe pozdrowienie wypowiedziane przez Elżbietę jest dla Maryi potwierdzeniem, że to właśnie Elżbietę wybrał Bóg, aby Ją głębiej wprowadzała (na tym etapie) w tajemnicę Bożego działania w Jej życiu.

Na temat odczytywania przez matkę ruchów dziecka w łonie matki mogą się wypowiedzieć tylko matki. Reakcja Elżbiety, jej okrzyk radości był skutkiem odczytania tego, co jej powiedział swoim poruszeniem mały, jeszcze nie narodzony Jan. Bóg przemawia również przez nienarodzone dzieci. Szczególnie do matek. Miałem kiedyś okazję uczestniczyć w spotkaniu kilku dawnych studentek, po kilku latach od zakończenia studiów. Wtedy prawie wszystkie były już młodymi małżonkami i mamami. Ich refleksje na temat poruszenia się Jana w łonie Elżbiety odbieranego przez matkę jako nietypowy – inny od zwyczajnych – znak, były tak niezwykłe i wypływały z ich doświadczenia, że mogłem tylko ich słuchać. Słowa „błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona” wypowiedziane przez kobietę-matkę niosą w sobie o wiele głębszą treść, niż wypowiedziane przez jakiegokolwiek mężczyznę.

Słowa pozdrowienia Maryi przez Elżbietę wpisane w „Zdrowaś Maryjo” stają się syntezą całej sceny powitania świętych kobiet . Choć Pozdrowienie Anielskie nie zawiera wprost odniesienia do modlitwy uwielbienia „Magnificat”, to jednak pośrednio słowa błogosławieństwa wypowiedziane przez Elżbietę stają się również skrótem modlitwy uwielbienia.

 

Wojciech Kluj OMI, profesor Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego, specjalista w dziedzinie misjologii.