Świadkowie wiary

Séraphine Louis de Senlis Heather King

Séraphine Louis, znana szerzej jako Séraphine de Senlis (1864 – ok. 1942), była francuską „artystką spoza środowiska” i zanim została „odkryta”, pracowała jako służąca w klasztorze; zmarła zaś w zakładzie dla umysłowo chorych.

Séraphine urodziła się w wiejskiej rodzinie, w miejscowości Arsy w północnej Francji. W wieku sześciu lat została sierotą. Przez pewien czas opiekowała się nią najstarsza siostra. Okresowo pracowała także sama jako pasterka. Przed 1881 r., czyli rokiem, w którym skończyła siedemnaście lat, została przyjęta do służby domowej w klasztorze sióstr od Bożej Opatrzności w Clermont. Od 1901 r. pracowała jako sprzątaczka u rodzin z klasy średniej w pobliskim mieście Senlis.

W 1912 r. Senlis odwiedził niemiecki kolekcjoner sztuki Wilhelm Uhde. W domu swego gospodarza zobaczył przypadkiem martwą naturę z jabłkami i dowiedział się, że jego autorką jest sprzątaczka pracująca w tym domu, Séraphine. Następnie odkrył znacznie więcej podobnych obrazów, przedstawiających bujne kwiaty, owoce i drzewa – Ogród Pana. Séraphine tworzyła wizję niebiańskiego raju. Była gorliwą katoliczką, a natchnienie czerpała z pól i lasów, gdzie od dzieciństwo uwielbiała się wałęsać. Sporządzała własne farby według tajemniczego przepisu, który zapewne obejmował olej z lampek zapalanych w kościele, mech, glinę i krew zwierząt.

Uhde był kolekcjonerem, który zbierał obrazy prymitywisty Henri Rousseau, zwanego Celnikiem, dzieła Picassa i Braque’a. O Séraphine stwierdził: „Nadzwyczajna pasja, święty zapał, średniowieczna gorliwość”.

„Panie, cóż mogę więcej dodać? – powiedziała Séraphine do Uhdego. – Maluję tak samo, jak się modlę. Nie ma różnicy. Zawsze mówię, że robię to wszystko dla Najświętszej Maryi Panny. Maluję przede wszystkim w nocy, gdy miasto jest pogrążone we śnie. Moje martwe natury są jakby darami dla dobrego Pana i Matki Najświętszej. Naszyjnikami z pereł i drogocennych kamieni, które nawlekam, aby byli ze mnie zadowoleni. Pójdę więc do Raju”.

Uhde zaopatrywał Séraphine w przybory malarskie, zachęcał ją i wspierał; doprowadził nawet, że została zaliczona do „artystów naiwnych”, jak nazywano takich niewykształconych malarzy, którzy stali się bardzo popularni w okresie międzywojennym.

Po wybuchu I wojny światowej Uhde był zmuszony opuścić Francję. Gdy wrócił w 1927 r., sądził, że Séraphine umarła, i był zaskoczony, gdy znalazł jej pracę na lokalnej wystawie.

Séraphine zawsze była ekscentryczką, a w dodatku stawała się coraz bardziej podatna na wizje i stany zbliżone do ekstazy. Mogły mieć na to wpływ ubóstwo i złe traktowanie. Być może nawet do pogorszenia się sytuacji doprowadził ten niewielki sukces, jaki odniosła.

W 1932 r. została umieszczona w zakładzie dla umysłowo chorych w Clermont. Zdiagnozowano u niej przewlekłą psychozę. Według wszelkich świadectw już nigdy nic więcej nie namalowała.

Zmarła w 1942 r., bez grosza, osamotniona, i została pochowana we wspólnym grobie.

Jej obrazy są dziś prezentowane w Muzeum Sztuki w Senlis, Muzeum Sztuki Naiwnej w Nicei oraz w Muzeum Sztuki Nowoczesnej Lille Metropole w Villeneuve-d’Ascq.

A Séraphine z pewnością siedzi w niebie u kolan Maryi Panny i spoglądając na ukochane pola uwielbia Boga, malując swoje święte i tajemnicze kwiaty.

 

Heather King, była alkoholiczka, trwająca w abstynencji od 31 lat, nawrócona na katolicyzm, autorka książek, prowadzi bloga pod adresem: www.heather-king.com. Mieszka w USA.