Edytorial

Wiwat Maj! dk. Bogdan Sadowski

Wiwat Maj!

Maj lubimy chyba wszyscy, choć pewnie nie wszyscy lubią „maić” (dekorować, ozdabiać kwiatami, upiększać). Najważniejsze, że łąki się „mają”, czyli są „umajone” piękną roślinnością. Oznacza to po prostu, że lato już blisko, a jakby powiedziała młodzież szkolna, wakacje „za pasem”. Maj jest dla Polaków również miesiącem szczególnym poprzez „majówki”. Wyjaśnienie dla młodszych Czytelników - nie chodzi o spotkania w plenerze przy grillu, a o nabożeństwa majowe. Czcimy w ten sposób najpiękniejszy kwiat Ziemi - Matkę Bożą. Nabożeństwo to, w co trudno może uwierzyć, w Polsce pojawiło się dopiero w XIX wieku, choć na Wschodzie znane było już od V wieku. Jednak niewiele jest dziś miejsc na świecie, gdzie tak jak u nas wierni wciąż zbierają się na te nabożeństwa nie tylko w kościele, ale także przy kapliczkach. Główną częścią jest litania loretańska, prawdopodobnie „córka” wschodniego, starożytnego hymnu - Akatystu. Pewną ciekawostką jest dodanie dwóch  wezwań w Polsce - od międzywojnia „Królowo Polski” (na końcu) i od niedawna „Matko Miłosierdzia” (po wezwaniu „Matko Łaski Bożej”). Nabożeństwa w kościele kończą się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem, zasadniczo wystawianym po litanii. Kościół w Polsce ma jednak pozwolenie Stolicy Apostolskiej na wystawienie w czasie całego nabożeństwa, choć w tej formie powinno być rozpoczynane od krótkiej adoracji Chrystusa Pana.

Trudno tu nie wspomnieć o 3 maja - uroczystości naszej głównej Patronki - Najświętszej Marii Panny, Królowej Polski. Na prośbę polskich biskupów papież Benedykt XV w 1920 roku zatwierdził oficjalnie to święto dla całej Polski i przyjął propozycję Polaków, wyznaczając na jej obchody 3 maja, na pamiątkę ustanowienia drugiej w świecie i pierwszej w Europie konstytucji. Także słynne Jasnogórskie Śluby Narodu, choć złożone na Jasnej Górze w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej 26 sierpnia 1956 r., zostały ponowione 3 maja 1966 r. w czasie centralnych uroczystości milenijnych chrztu Polski. 

Przypomnijmy, że w zeszłym roku wielkim świętem były uroczystości na Jasnej Górze związane z obchodami 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu. 

Wspomnijmy dla porządku, że miesiąc rozpoczynamy od 1 maja - święta ludzi pracy (wprowadzonego pod koniec XIX w. w Stanach Zjednoczonych, a dopiero później zawłaszczonego przez ruchy komunistyczne). W Kościele dzień ten jest poświęcony św. Józefowi - rzemieślnikowi. Także drugi dzień miesiąca jest świętem - jest to Dzień Flagi Rzeczpospolitej Polskiej (obchodzony od 2004 roku). Nie wszyscy pamiętają, że dzień ten jest także obchodzony jako Dzień Polonii i Polaków za granicą. 

8 maja to uroczystość głównego patrona Polski - św. Stanisława, biskupa i męczennika; 16 maja poświęcony jest kolejnemu z patronów Polski - św. Andrzejowi Boboli, a 20 maja kończymy okres wielkanocny obchodząc „Zielone Świątki”, czyli uroczystość Zesłania Ducha Świętego. 

Kolejny dzień (21 maja), w tym roku po raz pierwszy (decyzją Papieża Franciszka), obchodzony jest w całym Kościele powszechnym jako święto Najświętszej Marii Panny, Matki Kościoła (choć w Polsce było to od dawna święto nakazane). 24 maja to święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana, a niedziela 27 maja obchodzona jest jako uroczystość Najświętszej Trójcy. 

Ten niezwykły miesiąc w tym roku kończy się uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. To ostatnie święto znamy wszyscy jako „Boże Ciało” z nieodłączną procesją eucharystyczną ulicami wielu naszych miast i wsi. 

Trudno chyba o bogatszy w treści religijne miesiąc w roku kalendarzowym. Korzystajmy z tak wielu możliwości wspólnej modlitwy w intencjach Kościoła na całym świecie, Polski i Polonii, a Matka Boża tak bardzo obecna w naszej historii niech szczególnie w tym miesiącu wyprasza dla każdego z nas wszelkie potrzebne łaski. Niech udział w tych uroczystościach, nabożeństwach i procesjach pomaga nam wzrastać w dojrzałej wierze nie tylko w maju, ale przez całe życie. 

Witaj Maj, piękny Maj,
U Polaków błogi raj! 

dk. Bogdan Sadowski
diakon stały, 
redaktor naczelny polskiej edycji „Magnificat”