Artykuły miesiąca

Tajemnice Kantyku Maryi (cz. 9) Michał Gołębiowski


Tajemnice Kantyku Maryi

Komentarze do pieśni “Magnificat”

(cz. 9)

Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje (Łk 1, 54)


Bóg pamiętał o miłosierdziu, jakie przyrzekł swojemu Ludowi, ponieważ ten, mimo wielu upadków i grzechów, pozostał sługą jedynego Pana. W Kościele często powtarza się, że świętość nie oznacza wcale osiągnięcia w tym życiu pełnej nieskazitelności. Polega ona raczej na wytrwałym podążaniu za Bogiem, oddawaniu Mu swojej ułomności, aby działała przez nie łaska Chrystusowa (zob. 2 Kor 12, 1-10). Jeden z największych mistyków katolickich, św. Jan z Ávila, pisał, że Bóg nie pokochał człowieka ze względu na jego szczególne piękno czy zasługi (tym bardziej dotyczy to ludzkości w stanie grzechu pierworodnego), lecz tylko przez wzgląd na fakt, że zechciał obdarzyć go miłością. „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15, 16) – mówi Pan Jezus, a Jan Apostoł, „umiłowany uczeń”, dodaje: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4, 10). Miłosierdzie, o którym mówi Maryja w swym hymnie, jest właśnie tą szczególną formą miłości, która pochyla się nad czymś marnym, bierze to w dłonie, aby uratować i oczyścić. Izrael wielokrotnie w historii pokazał, jak potrafi być słaby, omylny i niewierny, kiedy tylko zawierza własnym siłom, a jednak Bóg przygarnął go po każdym, nawet najcięższym z tych upadków. Warunkiem było jedynie pragnienie powrotu do domu Ojca (zob. Łk 15, 11-32).

 

Maryja śpiewa w swym hymnie o tym, że Bóg „ujął się za sługą swoim”, ponieważ przyrzekł mu „miłosierdzie swoje”. Ciekawe, że Ona sama mówi o sobie w dniu Zwiastowania: „Oto ja służebnica Pańska” (Łk 1, 38), aby z czasem Kościół mógł zobaczyć w Niej Matkę Miłosierdzia. Tak, jakby te dwie strony przymierza Boga z człowiekiem, służba i miłosierdzie, były w pewien sposób nierozdzielne, a w Niej znalazły swoje doskonałe odbicie. Maryja jako jedyna poza Panem Jezusem żyła wprawdzie bez grzechu. Wyjęcie Jej spod prawa powszechnego ziemskiego zepsucia było jednak szczególnym przejawem miłosierdzia Stwórcy. Dzięki temu Kościół, zarówno święty, jak i grzeszny, może zobaczyć w Niej żywy obraz tej doskonałości i piękna, jakich Bóg zapragnął dla swojego Ludu, pomimo jego najgorszych upadków i ułomności. „Poślubiłem was przecież jednemu mężowi, by was przedstawić Chrystusowi jako czystą dziewicę” (2 Kor 11, 2).


Michał Gołębiowski jest historykiem literatury dawnej, filologiem i historykiem idei. Zajmuje się pismiennictwem religijnym; autor książek dotyczących m. in. literatury maryjnej.