Artykuły miesiąca

Słów kilka o... duchach dk. Bogdan Sadowski

Słów kilka o... duchach. 

Są czy nie? Nurtują nas te pytania, a temat duchów może być jednym z rozgrzewających każde spotkanie. Każdy ma „coś” do powiedzenia. Jedni „widzieli”, inni „słyszeli”, a tak, poza tym... „coś w tym przecież musi być”. 

Halloween na dobre zagościł w naszym kraju. Według niektórych badań blisko 60% Polaków wierzy we wróżby i horoskopy. Rynek w Polsce związany z wróżeniem (także poprzez multimedia, w tym kanały telewizyjne, systemy telefoniczne, itp.) ma być wart kilka miliardów złotych. Z wróżenia żyje w Polsce ok. 15 tys. osób (a szarej strefy nie sposób oszacować). 

Wiara w duchy jest stara jak świat i pewnie zawsze będą ludzie chętni do „wykorzystania” tej wiedzy. 

Jeżeli przyjmiemy, że „duch” i „dusza” są synonimami to trzeba sobie zdać sprawę, że chrześcijanie... wierzą w duchy. Jednak czym innym jest wiara, a czym innym sposób praktykowania takiej wiary. Katolicy w początkach listopada masowo odwiedzają groby swoich bliskich, modląc się za ich dusze. Wierzymy, że ta modlitwa może pomóc duszom czyśćcowym, a dusze zbawionych mogą nas wspierać swoim wstawiennictwem. Każdego dnia w Eucharystii Kościół wspomina dusze wiernych zmarłych, często wzywa pośrednictwa w modlitwie konkretnego świętego. Wielu z tych „oficjalnie” kanonizowanych ma nawet swoją „specjalność” - wspomnijmy choćby św. Antoniego, którego małe figurki kiedyś masowo noszone były przy sobie na co dzień, a który jest patronem m.in. rzeczy i osób zaginionych. 

Jednak kult świętych nie jest kultem „duchów”. Jak mówi Katechizm Kościoła Katolickiego: „Jedność ciała i duszy jest tak głęboka, że można uważać duszę za «formę» ciała; oznacza to, że dzięki duszy duchowej ciało utworzone z materii jest ciałem żywym i ludzkim; duch i materia w człowieku nie są dwiema połączonymi naturami, ale ich zjednoczenie tworzy jedną naturę” (KKK 365). W innym miejscu Katechizm mówi też o duchach złych: „Pismo święte mówi o grzechu tych aniołów. Ich «upadek» polega na wolnym wyborze dokonanym przez te duchy stworzone, które radykalnie i nieodwołalnie odrzuciły Boga i Jego Królestwo. Odbicie tego buntu znajdujemy w słowach kusiciela skierowanych do naszych pierwszych rodziców: «tak jak Bóg będziecie» (Rdz 3, 5). Diabeł «trwa w grzechu od początku» (1 J 3, 8) i jest «ojcem kłamstwa» (J 8, 44)” (KKK 392). 

Kluczowym dla naszej refleksji jest ostatni cytat: „jest ojcem kłamstwa”. Stąd wynika wielkie zagrożenie dla każdego, kto da się „nabrać”. Nabrać na obietnicę jakiejś korzyści, bogactwa, szczęścia, wygranej na loterii, itd. Wielu katolickich egzorcystów przestrzega przed lekkomyślnym otwieraniem się na działanie złego ducha. Wszelkie korzystanie z horoskopów, magów, wróżek, zaklęć, talizmanów, itp. w pewien sposób mówi Bogu „NIE”. Jak czytaliśmy wyżej w Katechizmie właśnie świadome odrzucenie Boga jest przyczyną upadku. 

Nieporozumienie często polega na tym, że argumenty przeciwników nauczania Kościoła, że przecież „widziałem”, „słyszałem”, „doświadczyłem” mijają się z celem. My, wierzący w Chrystusa nie negujemy takich przypadków. Chodzi jedynie o to, „kto za tym stoi”. 

Już w Starym Testamencie znajdujemy ostrzeżenia dla wyznawców Jedynego Boga: „Nie będziesz się zwracał do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziesz zasięgać ich rady” (Kpł 19, 31); „Przeciwko każdemu, kto zwróci się do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać nierząd z nimi, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu” (Kpł 20, 7). 

Jak napisał Ks. Grzegorz Szubtarski: „Korzystanie z wróżbiarstwa prowadzi do osłabienia, a w końcu i zerwania więzi osobowej z Bogiem, a czasem wręcz do opętania. Człowiek sam kształtuje swoją przyszłość, którą zna tylko Bóg. Szatan nie zna przyszłości, ponieważ ona dopiero się tworzy poprzez współpracę człowieka z Bogiem. Szatan, doskonale wnioskując na podstawie ukrytych dla ludzi mechanizmów natury, może jedynie ułożyć możliwy scenariusz wydarzeń z przyszłości, który jednak wcale nie musi się spełnić. Lekarstwem na pokusę poznania przyszłości jest jedynie modlitwa o rozpoznanie woli Boga w życiu. W trudnych chwilach nie szukajmy pomocy we wróżbach, ale kierujmy się raczej słowami Psalmu 37: «Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał»”. („Niedziela”, edycja zamojsko-lubaczowska 24/2013). 

Pamiętajmy, że dla chrześcijan jest tylko jeden Pan i Zbawiciel - Jezus Chrystus. Słowa z niedzielnego „Credo” wypowiadajmy z wielką starannością i wiarą: „Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. I w jednego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego...” 

Amen.

dk. Bogdan Sadowski

Bogdan Sadowski jest redaktorem naczelnym polskiej edycji Magnificat.